Problemy finansowe dotykają wielu Polaków. Niekiedy sytuacja bywa tak krytyczna, że jedynym rozwiązaniem pozostaje ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Z tego artykułu dowiesz się:
Kłopoty finansowe to jedno z największych przekleństw, jakie pojawia się w codziennym życiu wielu ludzi.
Często, potrafią one rosnąć miesiącami, drobnymi krokami, trudnymi do dostrzeżenia etapami. Jak wiele innych niepożądanych zjawisk, początek kryzysu wokół środków pieniężnych może wyglądać niepozornie. Zacząć się może od drobnych zawirowań, które wyglądają na łatwe do przezwyciężenia.
Narastający kryzys w finansach zaczyna jedno prędko coraz silniej dawać o sobie znać, przykładowo – odbierając możliwość na pokrycie comiesięcznych, regularnych wydatków. Tym gorzej, jeśli źródłem kłopotów finansowych jest brak możliwości spłaty niektórych finansowych zobowiązań.
Wówczas, kłopoty finansowe pod postacią zaległości wobec wierzycieli przypominają o sobie niekiedy jeszcze bardziej znienacka i jeszcze bardziej boleśnie. Do drzwi puka windykator, a czasem – nawet i komornik sądowy.
Problemy z uregulowaniem wydatków nie są często wynikiem umyślnych działań, lecz wydarzeń, które rujnują dotychczasowe plany. Często, jest to utrata posiadanej pracy, pojawienie się kłopotów zdrowotnych wymagających kosztownego leczenia lub inne problemy np. z posiadanym mieniem.
Wystarczy potrzeba przeprowadzenia pilnego remontu mieszkania lub naprawy samochodu, by zaburzyć porządek w budżecie – do którego przecież wielu konsumentów dąży. W obliczu łatwo dostępnych usług sektora finansowego, popularną praktyką jest zaciąganie pożyczek i chwilówek (nawet tych udzielanych bez zdolności kredytowej) na pośpieszne pokrycie nagłego wydatku.
Dokonując takich czynności pod presją czasu, niekiedy nie bierze się pod uwagę tego, co będzie w przyszłości, gdy zobowiązanie trzeba będzie zwrócić. Jego zwrot, również może przynieść problemy, które są równią pochyłą do popadnięcia w długotrwałe długi.
Zaciąganie kolejnych pożyczek na spłatę dotychczasowych zobowiązań w celu uniknięcia windykacyjnych konsekwencji to ślepa uliczka. Konsument ciągle trwa w stanie zadłużenia, zmieniając tylko wierzycieli. Taka praktyka to w dłuższej perspektywie, droga donikąd.
W pewnym momencie może się okazać, że konsument nie uzyska już nigdzie żadnej zapomogi finansowej. Bieg przed uniknięciem działań windykacyjnych kończy się wówczas niepowodzeniem, a do zdecydowanych działań przechodzą kolejne, delegowane do tego, osoby.
Jeżeli działania windykatora zakończą się niepowodzeniem, to do działania na wniosek sądu lub samego wierzyciela może przejść komornik. Czy konsument ma prawo do jakichś działań obronnych w takiej sytuacji? Jak najbardziej!
Wyżej opisany scenariusz to oczywiście jedynie hipotetyczny przykład tego, w jaki sposób można popaść w długi i problemy z finansami. Osoba, która stwierdzi, że jest całkowicie niewypłacalna i nie ma z czego pokryć kosztów zaległości finansowych, może spróbować wykonać zdecydowany ruch.
Ogłoszenie upadłości konsumenckiej to, innymi słowy, wszczęcie postępowania sądowego, które ma na celu częściowe lub całkowite umorzenie długu. Proces ten nazywa się formalnie oddłużaniem Dłużnik informuje w ten sposób, że nie jest w stanie spłacić długu i utracił zdolność do realizowania jakichkolwiek zobowiązań finansowych. Jednocześnie, ogłaszając upadłość konsumencką wyraża się chęć dążenia do wyjścia z tarapatów finansowych.
Pojęcie upadłości konsumenckiej jest w polskim systemie prawnym czymś stosunkowo nowym. Po raz pierwszy sformułowano ją 5 grudnia 2008 roku1 w ramach przegłosowanych zmian w dwóch ważnych ustawach. Pierwszą było Prawo upadłościowe i naprawcze, drugą – Ustawa o kosztach w sprawach cywilnych.
Przepisy weszły w życie dekadę temu, w 2009 roku2, funkcjonując bez zmian przez kolejne 5 lat. W 2014 roku, weszła w życie pierwsza nowelizacja przepisów. 31 grudnia 2014 roku zmieniono zapisy prawa upadłościowego i naprawczego3.
Autorzy przegłosowanego projektu zmian postanowili złagodzić założenia pierwotnych przepisów co do kryteriów wobec osób, które mogą wystąpić o upadłość konsumencką. Od tamtego czasu, wnioskować do sądu o nadanie takiego statusu nie mogą już tylko te osoby, które popadły w długi z własnej winy lub rażących zaniedbań.
Ponadto, obniżono też koszty sądowe postępowania i usunięto wymóg posiadania majątku przez dłużnika.
Zanim zajmiemy się opisem tego, jak wygląda ogłoszenie upadłości konsumenckiej, pora przedstawić jeszcze najpierw wstępne warunki, jakie należy spełnić, aby sąd mógł mieć przesłanki do uznania wniosku.
Upadłość konsumencką można ogłosić raz na 10 lat, a pożądany profil konsumenta to ktoś, kto popadł w kłopoty finansowe np. z powodu choroby, wypadku lub oszustwa. Profil danego dłużnika, który chce ogłosić upadłość konsumencką, jest zawsze weryfikowany i oceniany całkowicie indywidualnie.
Warto przygotować się na dość skrupulatną weryfikację, w końcu wyżej wymienione warunki są dość szczegółowe i precyzyjne.
Jak wygląda ogłoszenie upadłości konsumenckiej przez dłużnika? W odpowiadającym miejscu zamieszkania sądzie rejonowym, konsument powinien złożyć stosowny pisemny wniosek. Musi on koniecznie zawierać w załączeniu kilka ważnych dokumentów, bez których wniosek może zostać potraktowany za niekompletny.
Najpierw jednak przedstawmy wszystkie niezbędne informacje do samego wniosku, jakie zaleca Ministerstwo Sprawiedliwości we wniosku dostępnym na stronie internetowej.
Część pierwsza – dane sądu.
Część druga – dane wnioskującego.
Część trzecia – dane ewentualnego przedstawiciela lub pełnomocnika dłużnika.
Część czwarta – podanie szczegółów na temat majątku.
Część piąta – informacje o wierzycielach
Część szósta – uzasadnienie
Wniosek nie może też nie posiadać stosownego uzasadnienia, które powinien sporządzić składający wniosek. Powinien on scharakteryzować tam okoliczności popadnięcia w długi, argumenty za brakiem swojej winy w powstaniu zadłużenia i przyczynę ogłoszenia upadłości.
Warto podać też szczegółowe przyczyny opisywanego stanu rzeczy jak np. choroba, wypadek, oszustwo lub inne.
Część siódma – oświadczenie
Wyżej wspomniane informacje, jakie wnioskujący przedstawił w oświadczeniu, muszą zyskać jeszcze potwierdzenie pod postacią formalnego oświadczenia. Składający wniosek poświadcza też w tym miejscu, że zapoznał się z przedstawioną treścią artykułu art. 491 ustawy Prawo upadłościowe.
Fragment ten przedstawia przyczyny, z jakich sąd może m.in. potencjalnie odrzucić wniosek i uznać go za nieuzasadniony.
Część ósma – podpis i data
Po poprawnym wypełnieniu wyżej wspomnianych danych, na wnioskującym pozostaje już tylko obowiązek sporządzenia podpisu. Ponadto, należy podać datę i miejsce sporządzenia wniosku. Czy to wszystko? W żadnym wypadku! Pora zebrać wszystkie potrzebne załączniki.
W kwestii dodatkowych dokumentów, nie można zapomnieć o poniższych załącznikach. Należy o nich pamiętać, aby wniosek – jak wspomniano wyżej – był uznany za kompletny i rzetelnie przedstawiający sytuację dłużnika.
Wniosek sporządzony wedle wyżej wymienionego schematu należy złożyć, jak wspomniano, do odpowiadającego miejscu zamieszkania sądu rejonowego. Opłata wynosi obecnie jednorazowe 30 złotych. Po złożeniu wszelkich potrzebnych dokumentów do sądu, ten zajmuje się wreszcie rozpatrzeniem zawartych w nim informacji.
Rozpatrzenie, w zależności od wielkości miasta, może zająć od 2 miesięcy do nawet 6 miesięcy (np. w Warszawie). Przy weryfikacji, nacisk stawia się szczególnie na niżej zawarte informacje.
Jeżeli sąd uzna, że na podstawie wyżej wspomnianych informacji wniosek jest zasadny, rozpoczyna postępowanie.
Na tym etapie działania sądu, majątek dłużnika zyskuje status tzw. masy upadłościowej. Zarządzone części tej masy zostają sprzedane i spieniężone, a środki ze sprzedaży trafiają do wierzycieli w celu zaspokojenia ich roszczeń. Zarządzaniem masy upadłościowej zajmuje się syndyk.
Działania te mają doprowadzić do oddłużenia konsumenta, choć niestety – odbywa się to jakimś kosztem. W przypadku ogłoszenia upadłości konsumenckiej, cierpi na tym mienie dłużnika.
Warto tutaj dodać, że sąd ma obowiązek brać pod uwagę czynniki związane z bieżącą sytuacją materialną dłużnika.
Co, jeżeli okaże się na przykład, że po wyprzedaniu danych części majątku i po wzięciu pod uwagę wyżej wspomnianych zagadnień, dalej pozostają wierzytelności do spłaty?
Wówczas, sąd ma prawo w czasie najbliższych 36 miesięcy (3 lat) zaplanować sposób i kwoty, w jakich dłużnik będzie spłacać pozostałą do uiszczenia kwotę wierzytelności. W tym momencie, podejmowana jest też wspomniana decyzja o ewentualnym ogłoszeniu, która część długu zostaje umorzona.
Co, jeśli dłużnik złożył wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, a nie posiada majątku? Według znowelizowanych zapisów prawa z 2014 roku, nie stanowi to już obecnie przeszkody dla wszczęcia postępowania. W tym przypadku, więcej tracą wierzyciele.
Jeżeli sąd stwierdzi, że konsument nie posiada żadnego majątku pozwalającego na dokonanie egzekucji z wierzytelności, to oznacza to umorzenie postępowania. Nie ustala się planu spłaty wierzycieli, gdyż stwierdzany jest brak jakichkolwiek środków finansowych bądź części majątku możliwych do spieniężenia, które zaspokoją roszczenia wierzycieli.
O podjęciu takiej decyzji informowany jest wierzyciel, syndyk i dłużnik. Przedstawia im się okoliczności postępowania, wyniki prac sądu i syndyka oraz uzasadnienie podjęcia decyzji o umorzeniu postępowania. W takiej sytuacji, dłużnik otrzymuje prawdziwą szansę na otwarcie nowego rozdziału w życiu – uwalnia się on bowiem od wszelkich dotychczasowych długów.
Przeczytaj więcej: Upadłość konsumencka a brak majątku
Po zakończeniu postępowania w sprawie upadłości konsumenckiej, nie możemy być pozostawieni samym sobie. W przepisach przewidziane są konkretne działania w celu wsparcia osób po przeprowadzeniu wyprzedaży danych, cennych części majątku.
Jeżeli na poczet spłaty wierzyciela zostało sprzedane mieszkanie, to dłużnik ma prawo do otrzymania środków na wynajem mieszkania na czas roku lub nawet dwóch lat. Po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej, powinno się też narzucić samemu sobie odpowiednią dyscyplinę.
Konieczne będzie rozpoczęcie poszukiwań pracy i gromadzenia środków finansowych w taki sposób, aby w przyszłości uniknąć kłopotów finansowych w kształcie, jaki miał miejsce dotychczas. To, w jaki sposób się zorganizuje ten etap, zależy już tylko od konsumenta.
W przypadku przepisów regulujących działania wobec upadłości konsumenckiej, mówić można o okrągłych liczbach. W 2019 roku mija 10 lat od wprowadzenia takiego pojęcia do polskiego systemu prawnego, a także 5 lat od ostatniej nowelizacji. Bieżący (w momencie pisania tekstu) rok niesie nowe zmiany. M
inisterstwo Sprawiedliwości planuje bowiem ponownie znowelizować przepisy, czego celem – według intencji resortu – ma być ponowne uproszczenie regulacji4.
Podstawowe założenia, jakie mają pojawić się wśród zmian przepisów w 2019 roku, wyglądają następująco.
Jakie skutki mogą przynieść dwa, najważniejsze założenia zbliżających się zmian w przepisach? Przede wszystkim, wpłyną one prawdopodobnie stymulująco na ilość składanych wniosków o upadłość konsumencką.
Projekt zmian liberalizuje ogólne warunki, jakie nałożone są na konsumentów, co zachęci większe grono dłużników do poinformowania sądów o chęci wszczęcia takiego postępowania. Upadłość konsumencka pozwala bowiem w mniej drastyczny i stresujący sposób przejść etap oddłużania, zamiast egzekucji komorniczej otoczonej złą sławą.
Decyzję o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej podejmują co roku tysiące Polaków. Jak wygląda to zagadnienie od strony statystycznej? W styczniu 2019 roku pojawiły się już dane rejestrów BIG InfoMonitor i KRD z 2018 roku. Dobitnie pokazują one, że skala zjawiska jest duża.
W ciągu zeszłego roku, upadłość konsumencką ogłosiło ponad 6,5 tysiąca osób w całej Polsce5. Na tle 2017 roku, stanowi to aż 20-procentowy wzrost. Łączna wartość takich długów wyniosła aż 732,4 miliona złotych.
Co ciekawe, najczęstszym powodem ogłoszenia upadłości przez konsumentów są zobowiązania kredytowe. Łączna kwota takich długów stanowi miażdżącą większość wyżej wspomnianej sumy wszystkich długów. Według statystyk BIG, to aż 679,4 miliona złotych. Najczęściej, kłopoty powodują kredyty konsumpcyjne.
Zobacz również: Kredyt konsumencki a konsumpcyjny
Innym, interesującym wskazaniem wyżej wspomnianych statystyk są informacje wiekowe. Według danych BIG z 2018 roku, najwięcej dłużników to kobiety. Aż 25% jest w wieku od 36 do 45 lat, a powoli zwiększa się też grono najstarszego grona badanych – ludzi w wieku powyżej 56 lat.