Jak spłacić długi bez pracy

Popadnięcie w długi często jest skutkiem załamania sytuacji finansowej u konsumenta. Zdarza się, że nakładają się na siebie różne niefortunne zdarzenia prowadzące do życiowego kryzysu. W obliczu zaległości finansowych, nie można porzucać woli spłaty zobowiązań. Co jednak w sytuacji, gdy nie ma się dochodu? Przedstawiamy odpowiedź na pytanie – jak spłacić długi bez pracy? 

Problemy z popadaniem w długi trapią regularnie wielu Polaków, doprowadzając do prawdziwie kryzysowych sytuacji. Konsumenci popadają w zaległości finansowe niekiedy nie z powodu umyślnych działań, a przypadkowych lub niespodziewanych wydarzeń. Do grona takich okoliczności zaliczyć można np. nagłą utratę pracy.

Wykonywana regularnie praca to podstawowe źródło utrzymania dla wielu dorosłych osób. Choć wiele osób na rynku pracy otrzymuje od swoich pracodawców umowy na czas nieokreślony, nie oznacza to, że ich byt w firmie jest nienaruszalny. Na skutek np. konfliktu z przełożonym, a także polityki redukcji etatów tysiące Polaków regularnie tracą pracę, a w efekcie – otrzymywane dochody.

Utrata pracy – niebezpieczny wstęp do długów

Utrata pracy może wywołać w wielu przypadkach niebezpieczną reakcję łańcuchową. Brak źródła dochodu u osób bez dużych oszczędności może momentalnie odciąć źródło pieniędzy na spłatę np. bieżących wydatków oraz, co gorsza, rachunków i zobowiązań. Ze strachu przed utratą środków do życia, konsumenci próbują się w takich sytuacjach poratować pożyczkami pozabankowymi. Chwilówki kuszą atrakcyjnymi kwotami, ale i gonią z terminem spłaty.

Przy braku poprawy sytuacji finansowej, jedna chwilówka może okazać się niewystarczająca, a wydatki i zobowiązania – ciągle o sobie przypominają. Wielu dłużników w takich sytuacjach zaciąga kolejne zobowiązania, popadając w coraz gorsze długi. Skutek? Spirala zadłużenia, czyli niebezpieczna pętla zobowiązań, która tak naprawdę jest zwykłym, błędnym kołem. Co jednak zrobić, jeśli chce się uniknąć konsekwencji windykacji lub co gorsza, działań komornika, a nie posiada się pracy?

Jak spłacić długi bez pracy?

Chęć spłaty długów i próba walki z uciekającym czasem to wskazana postawa, o której nie można zapominać przy popadnięciu w długi. Zawsze warto szukać optymalnego rozwiązania, które pomoże odzyskać płynność finansową i uciec spod jarzma długów.

Jednakże, dokonanie tego bez źródła zarobku otrzymywanego z pracy może okazać się bardzo trudne. Nie jest to jednak niemożliwe!

Na początek – rozplanuj swoje wydatki

Na początek, warto przygotować plan działania. Należy rozplanować i rozpisać swój budżet domowy, wymieniając w nim wszelkie wydatki: na żywność, dobra konsumpcyjne, rozrywkę i inne. Warto ocenić, które z tych wydatków na czas próby poprawy swojej kondycji finansowej nie są konieczne i bezwzględnie należy je ze swojej listy wydatków wykreślić.

Kolejna kwestia to zobowiązania, czyli rachunki za prąd, wodę, gaz, energię, internet, telefon, mieszkanie, a także np. kredyt lub pożyczki. Warto ocenić, które z tych wydatków można zminimalizować (np. mniej korzystać z internetu czy oszczędzać energię). W przypadku posiadania kredytu, warto spróbować negocjować z bankiem rozłożenie swojego zobowiązania na dłuższy czas, zyskując przez to np. niższe raty.

Wspomniane wyżej oszczędności mogą pozwolić zaoszczędzić trochę pieniędzy z miesięcznego budżetu, budując wstęp do innych działań – bo same oszczędności bez źródła dochodu nie wystarczą.

Sprzedaj kosztowne mienie

W zależności od kwoty długu, w obliczu braku pracy pomocne może okazać się przede wszystkim wystawienie na sprzedaż drogocennego mienia. Warto ocenić, czy niektóre elementy domowego wyposażenia nie są nam niezbędne, co pozwoli pozyskać dodatkową gotówkę, którą można będzie przeznaczyć np. na częściową spłatę długów. Szczególnie wskazane jest podjęcie takich rozważań w kontekście bardzo kosztownego mienia.

  • Biżuteria, drogocenne znaczki, zegarki.
  • Telewizor.
  • Ekspres do kawy.
  • Zegarek.
  • Tablet, laptop, odbiornik radiowy.
  • Dobrze zachowana odzież, obuwie, dodatki do odzieży.
  • Rower, narty, snowboard, hulajnoga.
  • Samochód lub inny kosztowny pojazd.
  • Działka.

Podjęcie decyzji o wyprzedaży któregoś z wyżej wymienionego mienia może być z początku trudne, jednak ostatecznie może to zapewnić wartościowy zastrzyk potrzebnej gotówki. W dobie internetowych portali ogłoszeniowych, sprzedaż mienia może okazać się prostsza, wygodniejsza i szybsza, niż można się spodziewać.

Negocjuj z wierzycielami rozłożenie długu na raty

Innym, wartościowym sposobem będzie też podjęcie się negocjacji z wierzycielami, u których aktualnie posiada się długi. Rozpoczęcie rozmów nie tylko pokaże drugiej stronie, że zależy nam na spłacie długu, ale i poszukuje się realnego sposobu na dojście do porozumienia. Warto proponować np. rozłożenie długu na raty, co pozwoli zmniejszyć jego wymiar miesięczny. Nie obędzie się też bez zadeklarowania chęci poszukiwania pracy, bowiem zarobek to podstawowy gwarant posiadania dochodów.

Tutaj wracamy do punktu wyjścia. Posiadanie dochodów to zabezpieczenie dla wierzyciela, które udowadnia mu, że dłużnik posiada źródło do sfinansowania spłaty długu. W przeciwnym razie, negocjacje z drugą stroną mogą okazać się bezowocne. Z tego względu zachęcamy do połączenia wszystkich wyżej wspomnianych wskazówek w jedną, z naciskiem na ostatnią, najważniejszą. Podejmij wszelkich starań, aby znaleźć nowe źródło zatrudnienia. To podstawowy krok prowadzący do wyjścia z kryzysu finansowego.

Możliwość awaryjna – ogłoś upadłość konsumencką

Jeżeli jednak poszukiwania nowej pracy okazują się bezowocne, a pętla zadłużenia staje się coraz bardziej krępująca – awaryjną, ale wartą rozważenia możliwością może okazać się ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Jest to tym bardziej wartościowe rozwiązanie w przypadku wkroczenia komornika, który będzie z dokładnością doszukiwał się źródła do egzekucji naszego mienia na poczet spłaty długu.

Wniosek o upadłość konsumencką należy złożyć sądownie, ponosząc jednorazową opłatę 30 złotych. Postępowanie upadłościowe zawiesza wszelkie działania windykacyjne wobec dłużnika, dając mu poniekąd ostatnią szansę na poprawę swojej sytuacji finansowej. Jeśli po ogłoszeniu upadłości konsument znajdzie nareszcie pracę, może on złożyć wniosek o spłatę zaległych wierzytelności. Może się też zdarzyć, że długi ulegną przedawnieniu lub sąd uzna dany dług za nieważny.

Upadłość konsumencka i wiążące się z nią postępowanie to żmudny i proces mogący trwać nawet lata. Daje on jednak szansę dla konsumenta na poprawę swojej sytuacji i rozpoczęcie życia od nowa – tym razem, bez pętli narastających długów.

Polecamy również: Upadłość konsumencka – co warto wiedzieć?